Moje Auto na Facebooku Moje Auto na Twitterze Moje Auto na Youtube Moje Auto na Instagramie

Jak uruchomić samochód z pomocą kabli rozruchowych podłączonych do akumulatora? Jak dobrać odpowiednie kable rozruchowe?

Kable rozruchowe do akumulatora

(zdj. Moje Auto)

Dla kierowcy nie ma nic bardziej frustrującego niż problem z uruchomieniem samochodu. Wśród najczęstszych przyczyn wymienimy rozładowany akumulator bądź uszkodzony alternator. Zazwyczaj dochodzi do mechanicznego zużycia. W takich sytuacjach chcielibyśmy liczyć na życzliwość innych kierowców, jednocześnie warto też samemu przygotować się do udzielenia takiej pomocy.

Jak rozpoznać rozładowany akumulator?

Akumulator rzadko przestaje pracować z dnia na dzień. Problemy z jego funkcjonowaniem mogą objawić się na kilka sposobów.

Przede wszystkim, możemy mieć problem z uruchomieniem silnika. Rozrusznik może pracować dłużej i ciężej, zanim jednostka napędowa w końcu ruszy. Możemy też zaobserwować przygasanie kontrolek na desce rozdzielczej po przekręceniu kluczyka lub ich szybkie mruganie.

Objawami rozładowującego się akumulatora mogą też być m.in. resetowanie się zegara, trudności w podnoszeniu i opuszczaniu szyb sterowanych elektrycznie, słabo świecące reflektory, brak możliwości włączenia radia czy zamknięcia samochodu przy pomocy pilota.

Wiele z obecnie stosowanych akumulatorów ma tzw. oczko. Jest to wskaźnik znajdujący się na obudowie, który pokazuje stan baterii. Jeżeli akumulator jest w pełni sprawny, kropka powinna być zielona. Na konieczność doładowania lub wymiany wskazuje najczęściej kolor czerwony lub czarny (oznaczenia mogą różnić się w zależności od producenta, ale przy oczku znajdziemy legendę).

Kable rozruchowe – podstawowe informacje

Objawy wyczerpania akumulatora czy zużycia alternatora nie zawsze następują stopniowo. Jeśli jednak zauważymy nieprawidłowości w ich działaniu, nie odwlekajmy wizyty w warsztacie czy w punkcie sprzedającym akumulatory. Powierzmy specjaliście sprawdzenie tych elementów i ewentualne ustalenie przyczyn „braku prądu”. Unikniemy w ten sposób wielu problemów, między innymi z otwarciem drzwi ze zdalnie sterowanym zamkiem centralnym. Fachowiec może np. sprawdzić napięcie spoczynkowe przy pomocy multimetru. Jeżeli po kilku godzinach postoju jest ono niższe niż 12,5 V, może to oznaczać, że akumulator nie jest doładowany dostatecznie i powinno się pomyśleć o jego ewentualnej wymianie.

Na stan naładowania akumulatora wpływa szereg czynników, np. podróże prawie wyłącznie na krótkich trasach (zazwyczaj po mieście), długi postój pojazdu, a nawet upały. Rzecz jasna, akumulator jest szczególnie podatny na wpływ niskich temperatur, a zatem zimą niejednokrotnie może Cię nieprzyjemnie zaskoczyć. Kiedy temperatura powietrza spada poniżej 0 st. Celsjusza, jego pojemność może obniżyć się nawet o 50%. Ryzyko, że nie pojedziesz, jest większe. W jaki sposób je obniżyć?

Do awarii „prądotwórczych” elementów samochodu może dojść także w najmniej spodziewanym momencie. Doraźnie łatwo sobie z nią poradzimy pod warunkiem wcześniejszego przygotowania. Kluczową rolę odgrywają tutaj kable rozruchowe. Pamiętacie wpis o kompletowaniu zawartości bagażnika na zimowe wyjazdy? Na mojej liście znalazły się wspomniane przewody, które niezależnie od pory roku zawsze wożę ze sobą.

Kable rozruchowe

(zdj. Moje Auto)

Czym są kable rozruchowe?

Dwa kable – jeden w kolorze czerwonym, drugi czarnym zakończone izolowanym uchwytem. Jeżeli spadnie napięcie akumulatora lub całkowicie się on rozładuje, to pozwalają one na rozruch silnika. Jak to możliwe? Energia elektryczna pochodzi z drugiego w pełni naładowanego akumulatora, który użyczy nam właściciel innego pojazdu.

Kable rozruchowe stanowią dla wielu kierowców ratunek w ważnych dla nich sytuacjach. Akumulator rozładowuje się zazwyczaj w najmniej odpowiednim momencie, kiedy mamy rozmowę o pracę, musimy zdążyć na przedstawienie córki czy mecz syna… nie pozwól, aby niesprawny samochód pokrzyżował Ci plany.

Jakie kable rozruchowe wybrać?

Wybór kabli jest prosty, oczywiście kupujemy je pod swoje auto. Co to znaczy? Na ich opakowaniu powinna się znaleźć – choć niestety nie zawsze tak jest – informacja o typie kabli, np. 200, 400, 600 – które wybieramy w zależności od pojemności i typu silnika. Kable oznaczone „200” używamy do samochodów osobowych o pojemności silnika do 1,5 l. Kable rozruchowe „600” mogą być użyte do silników o pojemności 3 l. To ważny parametr w kontekście efektywności awaryjnego uruchomienia samochodu. Im większa jednostka napędowa, tym mocniejszy musi być akumulator. Do jego rozruchu potrzebny jest odpowiedni „zastrzyk” prądu (A), czego nie zapewnią przewody o mniejszym przekroju. Na grubsze kable powinni też zdecydować się posiadacze samochodów z silnikami wysokoprężnymi.

Kable rozruchowe 400 - do podłączenia do akumulatora

(zdj. Moje Auto)

Drugą rzeczą, na którą musimy zwrócić uwagę, to długość komory silnika. Może okazać się, że producent naszego samochodu umieścił akumulator w okolicach podszybia. W tej sytuacji powinniśmy zdecydować się na dłuższy zestaw przewodów, zapewniający jednocześnie swobodę ruchów podczas podłączania i awaryjnego odpalania silnika. I znów, informacja o długości kabli powinna znaleźć się na etykiecie opakowania. Jeśli jej nie ma, po prostu rozwińmy przewody. W praktyce nie ma sensu kupowanie krótszych niż dwa metry.

Akumulator nie zawsze też znajduje się w komorze silnika. Na przykład Opel w nowszych modelach Astry ukrył go głęboko… pod podłogą bagażnika. Fizyczny dostęp do niego wymagałby więc wykonania wielu czynności, ale odpowiednie łącza do jego ładowania znajdują się z przodu pod maską. Stąd kolejna porada – sprawdźmy zawczasu w instrukcji obsługi, co na ten temat pisze producent samochodu. W sytuacji awaryjnej na drodze nie będziemy tracić czasu i nerwów na szukanie.

Co się stanie, gdy zostaną użyte niewłaściwe kable rozruchowe?

Czasami zdarza się tak, że kupujemy kable niedostosowane do wymagań naszego pojazdu. Wśród zwykłych ludzi, szczególnie starszych panuje mentalność, że kabel to kabel. Jakkolwiek zakup zbędnie grubych kabli rozruchowych nie wniesie negatywnych skutków, to kabli nazbyt cienkich już tak. Wiedzą o tym szczególnie wykształceni elektrycy, a dobrze, aby wiedzieli o tym również użytkownicy aut.

Zbyt cienkie kable stanowią swoisty opór dla przepływu prądu. Prąd przez nie płynący będzie miał zbyt małe natężenie dla odbiornika jak rozrusznik, który będzie miał kłopoty z zakręceniem. Mało tego. Mimo że rozrusznik nie uruchomi silnika, kable rozruchowe będą gorące. Zastosowanie cienkich kabli to swoiste marnotrawienie energii sprawnego akumulatora i narażenie go na obciążenie oraz możliwość wystąpienia awarii. Należy też podkreślić, że tuż obok znajduje się bardzo wrażliwy alternator. Dobór kabli jest więc sprawą podstawową, która nie godzi się na półśrodki.

Jak podłączyć kable rozruchowe do akumulatora?

Czy żyjemy w czasach, w których nie można już liczyć na bezinteresowną pomoc obcych ludzi? Jako kierowcy pokażmy, że nie! Jeśli więc mamy w bagażniku swojego samochodu kable rozruchowe (a zakładam, że od tej pory już tak będzie) pozytywnie odpowiedzmy na prośbę „Kierowco, pożycz prądu”. Pamiętajcie – karma wraca.

Chociaż nie, wróć, są wyjątki! Oba muszą mieć to samo napięcie – w samochodach osobowych to 12 V, w pojazdach ciężarowych 24 V. Ponadto pojemność akumulatora-dawcy nie powinna być mniejsza od akumulatora-biorcy, parametry powinny być jak najbardziej zbliżone. Należy więc porównać wartości wyrażone w amperogodzinach (Ah), które znajdziemy na ich obudowie. Mówiąc obrazowo, raczej nie odpalimy terenówki od miejskiego malucha.

Przed przystąpieniem do ładowania należy podjechać jak najbliżej do unieruchomionego pojazdu. Tu kolejna ważna uwaga, oba nie mogą się ze sobą stykać. Wyłączamy silnik, a biegi w obu – czy to w manualu, czy w automacie – ustawione są na luz. Naturalnie w niesprawnym pojeździe wyłączamy wszystkie dodatkowe odbiorniki prądu – radio, klimatyzację etc.

Do większości prac przy samochodzie zakładam rękawiczki robocze. Zawsze mam kilka par wykonanych z różnych materiałów, część z nich wożę w bagażniku, część leży w garażu. Zasadności ich użycia przy reanimacji akumulatora nie trzeba chyba tłumaczyć.

Podłączenie kabli rozruchowych do akumulatora

(zdj. Moje Auto)

Podłączanie przewodów i uruchamianie pojazdu krok po kroku:

1. Ustaw pojazdy tak, aby się ze sobą nie stykały.
2. Wyłącz wszystkie odbiorniki prądu.
3. Dźwignię skrzyni biegów w obu pojazdach powinny być ustawione w pozycji „luz”.
4. Podłącz czerwony zacisk do plusowych (+) klem w obu akumulatorach (w pierwszej kolejności do akumulatora uruchamianego pojazdu, a następnie
do akumulatora pomocniczego).
5. Podłącz czarny zacisk do minusowych (-) klem w obu akumulatorach (w pierwszej kolejności do akumulatora pomocniczego, a następnie do akumulatora
uruchamianego).
6. Sprawdź, czy żaden z przewodów nie dotyka elementów silnika będących w ruchu.
7. Uruchom rozrusznik pojazdu z rozładowanym akumulatorem. Nie należy używać przewodów dłużej niż 10-15 sekund do rozruchu silnika.
8. Poczekaj ok. 1 minuty i spróbuj ponownie. Jeżeli rozruch nie powiódł się, możliwym powodem jest mechaniczne lub elektryczne uszkodzenie silnika.
9. Po udanym rozruchu, przy pracujących silnikach, usuń zaciski, odwracając procedurę poprzez zdjęcie minusowego (-) zacisku w pierwszej kolejności.

Miejmy na uwadze, że problemy z rozładowaniem akumulatora mogą się powtórzyć, dlatego nie warto zwlekać z wizytą w warsztacie samochodowym. Kable rozruchowe to tylko rozwiązanie tymczasowe, awaryjne.

WAŻNE! Przed uruchomieniem samochodu przy pomocy kabli rozruchowych doradzamy przeczytanie instrukcji użytkowania kabli rozruchowych i zaleceń producenta.

Trwałość i koszt kabli rozruchowych

Trwałość kabli jest równie ważna jak ich parametry elektryczne. Warstwa izolacyjna kabli musi być wykonana z atestowanych tworzyw. Kable powinny charakteryzować się określonymi przez producenta parametrami oraz ich niezmiennością w czasie. Kable nie mogą się nagrzewać, w przeciwnym razie można mieć wątpliwości co do jakości ich wykonania.

Dobre kable są zawsze odporne na czynniki chemiczne, z którymi mogą mieć kontakt pod maską. Każda osoba, która zna się co nieco na kablach rozruchowych, odradzi tak zwane „chińskie podróbki”. Często to kable, które pod gumowaną izolacją posiadają cienkie przewody o niewielkiej wydajności i znikomej trwałości.

Zakupu należy dokonywać tylko w znanych sklepach elektrycznych, motoryzacyjnych, czy w autoryzowanych serwisach. Kupując w sprawdzonym miejscu, można łatwo dokonać trafnego doboru kabli dla swojego modelu samochodu. Koszty profesjonalnych kabli rozruchowych są zależne od ich długości i grubości. W praktyce kupując kable uniwersalne, nie warto interesować się ofertami poniżej 100 złotych. Zwykle są to azjatyckie wynalazki, które mogą nieprzyjemnie zaskoczyć i rozczarować.

Uruchamianie silnika za pomocą kabli – diesel kontra benzyna

Jak wspominaliśmy, różnice w pojemności akumulatorów podczas korzystania z kabli rozruchowych powinny być jak najmniejsze. Jakie ma to znaczenie w kontekście silników Diesla i benzynowych?

Samochody z jednostkami wysokoprężnymi są wyposażane w akumulatory o większej pojemności (wyrażanej w amperogodzinach, czyli Ah) w porównaniu z benzyniakami. Wyższy jest także prąd rozruchowy.

Różnice w pojemnościach mogą wynosić nawet kilkadziesiąt amperogodzin. Przykładowo, akumulator w aucie z silnikiem diesla może mieć pojemność wynoszącą 80-90 Ah, a w aucie podobnej wielkości z motorem benzynowym 45-55 Ah.

Z tego powodu zaleca się, żeby zabiegu odpalania diesla z kabli dokonywać przy wykorzystaniu innego auta z jednostką wysokoprężną. W przypadku podłączenia akumulatora z pojazdu z motorem benzynowym do baterii w aucie z dieslem, w tym pierwszym może dojść do rozładowania akumulatora. Można wprawdzie podnieść obroty silnika benzynowego w trakcie ładowania z kabli, co zwiększy napięcie, ale to z kolei niesie pewne ryzyko uszkodzenia alternatora. Nie ma za to przeszkód, żeby „dawcą” dla benzyniaka był pojazd z motorem wysokoprężnym.

Rodzaj jednostki napędowej jest też istotny, jeśli chodzi o wybór przewodów. Kable rozruchowe do diesla powinny być grubsze.

Co zrobić, gdy odpalenie z kabli nie działa?

Jeśli podłączenie kabli rozruchowych nic nie dało, akumulator możemy też spróbować wymontować i podładować w domu. Do tego celu służy prostownik. Możliwe, że sama temperatura zrobi swoje. Akumulator może odzyskać część sprawności, gdy zostanie ogrzany w temperaturze pokojowej po pobycie na mrozie. Trzeba przy tym pamiętać, żeby nie trzymać go przy źródle ciepła, typu grzejnik. Można także spróbować przeczyścić bieguny i klemy, a także sprawdzić, czy przewody podłączane do akumulatora są na pewno dobrze dokręcone.

Ostatecznie można spróbować uruchomić auto „na pych”. Tutaj trzeba jednak brać pod uwagę ryzyko przeskoczenia paska i kolizji tłoków z zaworami, czyli uszkodzenia silnika.

Jeżeli odpalanie samochodu z kabli i inne metody nie przynoszą oczekiwanego rezultatu, najprostszym sposobem jest po prostu kupno nowego akumulatora. Trzeba przy tym pamiętać, żeby przy okazji wizyty w sklepie oddać do utylizacji starą baterię.