Wiosenne mycie samochodu

Wiosenne mycie samochodu

(zdj. Moje Auto)

Na przełomie lutego i marca zima przypomniała nam o sobie. Opady śniegu i niskie temperatury znacznie utrudniły życie kierowcom. Na tyle mocno, że w ramach wypatrywania oznak wiosny, z chęcią przystąpimy do porządków w samochodzie. W wyobraźni planujemy już świąteczne wyjazdy, weekendowe wypady za miasto, a w niedalekiej przyszłości także wakacje!

Moje Auto w SPA – mycie samochodu

Wiosenną kosmetykę rozpoczynam od gruntownego umycia podwozia samochodu. W tym celu warto skorzystać z odpowiedniego programu na myjni automatycznej. Strumień wody pod ciśnieniem wypłucze pozostałości po błocie pośniegowym i przede wszystkim nalot z soli drogowej. To samo należy zrobić z felgami, które dodatkowo można umyć specjalnym preparatem i wytrzeć do sucha.

Mycie podwozia samochodu

Same opony też wymagają pielęgnacji. Optymalną sytuacją jest ich umycie podczas sezonowej wymiany. Przed schowaniem – w tym przypadku zimowych – nanoszę na ich powierzchnię preparat do opon, a po wyschnięciu chowam do foliowych worków. Jeśli są to same opony, muszą być ułożone jedna na drugiej, ja mam komplet z felgami, więc ustawiam jedną obok drugiej. Mniej więcej przed wakacjami przełożę je miejscami.

Przed umyciem karoserii usuwam pozostałości silikonu z gumowych uszczelek, zaś preparatem wielofunkcyjnym spryskuję zamki, klamki i zawiasy. Czas na wodę, szampon i gąbkę. O ile mycie podwozia na myjni automatycznej uważam za wystarczające, to w przypadku nadwozia wolę powtórzyć to ręcznie.

Ręczne mycie samochodu

W tym przypadku w sukurs przychodzą nam producenci kosmetyków samochodowych, którzy oferują szeroką gamę szamponów. Czy warto wybrać ten z woskiem? Wszystko zależy od naszych upodobań, ja wolę osobno nałożyć wosk i wypolerować powłokę lakierniczą. Przy okazji łatwiej wykryć i wyrównać drobne rysy.

Ostatnią czynnością jest końcowe mycie szyb i reflektorów, a raczej ich wytarcie do sucha i wlanie letniego płynu do spryskiwaczy.

Zaglądam do środka samochodu

Szyby należy też umyć od drugiej strony. Częste parowanie, a nawet przymarzanie od środka pozostawia trwały, choć na pierwszy oka niewidoczny ślad. W znaczący sposób przyczynia się to do złego widzenia drogi zza kierowcy.

Czyszczenie klimatyzacji

Do efektywnego osuszania wnętrza i szyb potrzebny jest sprawny układ wentylacji czy klimatyzacji. Po zimie warto zrobić przegląd instalacji i ewentualnie wymienić czynnik chłodzący, ale także odświeżyć kanały, przewody i kratki. Takie czynności z łatwością wykonamy sami, stosując odpowiednie aerozole do odgrzybiania i odświeżania. Deskę rozdzielczą myję preparatem do czyszczenia plastiku, a gdy wyschnie nanoszę preparat do kokpitu. Tu naprawdę mamy szeroki wybór – ja wybieram błyszczący – Arctic

Czyszczenie plastiku w samochodzie

Nie bójmy się wpuścić trochę świeżego, wiosennego powietrza. Otwórzmy szeroko drzwi, dajmy wyschnąć tapicerce i przede wszystkim wykładzinie podłogowej. Wcześniej wyciągam gumowe dywaniki, bo… Zmieniam je w zależności od sezonu. W lecie odpowiednimi będą te wykonane z materiału, zimą praktyczniejsze będą gumowe. Dwa komplety nie stanowią poważnego wydatku, a dzięki nim zyskamy lepszą atmosferę w samochodzie.

Kokpit błyszczący Arctic

To też weźmy pod uwagę

Wystarczyła jedna mroźna noc, aby poranek rozpoczął się od problemów z uruchomieniem samochodu? W większości przypadków przyczyną był rozładowany akumulator. Być może problem został rozwiązany przez doładowanie baterii bądź odpalenie silnika za pośrednictwem kabli rozruchowych. Niemniej nie powinno to uśpić naszej czujności, kłopoty z akumulatorem mogą  powrócić w najmniej spodziewanym momencie. Nawet w środku lata! Dlatego wyciągnijmy wnioski z naszej zimowej „przygody” i sprawdźmy stan naładowania i żywotność baterii w pobliskim warsztacie. Mechanik skontroluje nam dodatkowo napięcie całej instalacji i zlokalizuje ewentualne miejsca poboru prądu.

Ręka do góry kto zimą nigdy nie wykorzystywał wycieraczki szyb do usunięcia warstwy lodu? Przy okazji niszcząc gumowe pióra. Czas więc na ich wymianę, chociaż znam osoby, które robią to jesienią. Skądinąd to też dobra praktyka. Jednak ja wolę to zrobić przy okazji wiosennych porządków. Zaczynamy?