Osłona na przednią szybę, skrobaczka do szyb, płyn do spryskiwaczy czyli zimowy niezbędnik kierowcy

Osłona do szyb

(zdj. Moje Auto)

Śnieg, mróz oraz wilgoć nie ułatwiają nam zimą jazdy samochodem. Jest trudniej, mniej bezpiecznie i komfortowo, zdarzają się sytuacje, kiedy nie możemy auta zapalić, zaśnieżone szyby utrudniają nam widoczność, a nawet samo otwarcie drzwi jest niemożliwe, ponieważ zamarzł zamek. Takie sytuacje zdarzają się najczęściej w najmniej odpowiednich momentach, kiedy nam się śpieszy, jesteśmy spóźnieni lub nasz dzienny grafik jest wyjątkowo napięty. Potrzeba jest matką wynalazków, dlatego odpowiednio przygotowani poradzimy sobie z niejedną trudną sytuacją.

Latem nie potrzebujemy dodatkowych akcesoriów do samochodu. Może przydałaby się osłona przeciwsłoneczna, ale to i tak niewiele zważywszy na to, że na zimę powinniśmy skompletować znacznie większy zestaw niezbędnych gadżetów.

Zimowy płyn do spryskiwaczy

To nie gadżet, a podstawowe wyposażenie zimowego kierowcy. Zimowy płyn do spryskiwaczy  powinien znaleźć się w odpowiednim zbiorniczku w samochodzie już jesienią. Jeżeli o nim zapomnisz, musisz się liczyć z zamarzaniem płynu. Oznacza to, iż brudne szyby będą ograniczały Ci widoczność, nie będziesz w stanie prawidłowo ocenić sytuacji na drodze i odległości od pojazdów jadących przed Tobą. To nie są okoliczności bezpiecznej jazdy. Zimowy płyn do spryskiwaczy różni się składem od letniego, co jest spowodowane koniecznością przystosowania go do użytkowania w niskich temperaturach. Nie powinien zamarzać do temperatury przynajmniej -10 – -20 st. Celsjusza. W przeciwnym razie nawet wymiana letniego na zimowy nie przyniesie pożądanych efektów.

Płyn do spryskiwaczy Moje Auto zimowy

(zdj. Moje Auto)

Odmrażacz do szyb

Zimowe poranki to często fala nieprzyjemnych niespodzianek. Wychodzisz na zewnątrz i widzisz swój samochód przykryty warstwą śniegu. Z tym sobie poradzę – myślisz. Odśnieżasz pojazd, po czym pojawia się już znacznie większy problem – przednia szyba skuta lodem. Z nią już tak łatwo nie będzie, ponieważ lód stawia już wyraźny opór, nawet jeżeli użyjesz więcej siły. Możesz oczywiście włączyć ogrzewanie w aucie i poczekać, aż lód się roztopi. Czas jednak biegnie nieubłaganie, a Ty już jesteś spóźniony.

Dlatego lepiej, szybciej i tym samym łatwiej jest użyć odmrażacza do szyb. Spryskujemy nim przednią szybę pokrytą śniegiem i lodem, czekamy kilka sekund, po czym przy pomocy skrobaczki usuwamy zlodowacenia. Odmrażacz do szyb zachowuje swoje właściwości i działa w temperaturze do -37 st. Celsjusza. Ważne jest również to, że nie pozostawia zacieków, które również ograniczają widoczność na drodze.

Odmrażacz do zamków

Następnym razem kupię…i nie kupujesz. Znasz to? Odmrażacz do zamków  to sprytny sposób, aby ujarzmić niesforne auto zimową porą. Zamarzanie zamków w aucie jest na porządku dziennym, problem dotyczącym wielu kierowców. Niektórzy nawet decydują się na jego zakup, po czym pozostawiają go w samochodzie, stamtąd nam nie pomoże. Odmrażacz do zamków odmraża w temperaturze do -50 st. Celsjusza. Wstrzykujemy jego niewielką ilość do wnętrza zamarzniętego zamka i po chwili możemy otworzyć drzwi samochodu. Dodatkowo zapobiega ponownemu zamarzaniu i wystąpieniu korozji.

Odmrażacz do zamków

(zdj. Moje Auto)

Szczotko-skrobaczka

Połączenie szczotki i skrobaczki to gadżet, który przyda się nie tylko zimą. Szczotka wykonana z elastycznego włosia umożliwia usunięcie z szyb oraz karoserii samochodu zanieczyszczeń, z kolei skrobaczka bardzo dobrze poradzi sobie ze skutą lodem szybą, najlepiej kiedy wcześniej spryskasz ją odmrażaczem do szyb.

Szczotko skrobaczka

(zdj. Moje Auto)

Osłona przeciwszronowa

Na lato osłona przeciwsłoneczna, na zimę osłona przeciwszronowa. Użytkuje się ją w ten sam sposób, nakłada się ją na przednią szybę, przyciskając drzwiami jej końcówki, aby pozostała na swoim miejscu. Chroni szyby samochodowe przed śniegiem, lodem i szronem, dzięki czemu rano oszczędzasz cenny czas i nie musisz przygotowywać przez kilkadziesiąt minut auta do jazdy.

Zima nie musi się kojarzyć źle kierowcom. Jako dziecko przecież ją uwielbiałeś i niech tak zostanie, bo przecież nie ma prawdziwej zimy bez mrozu, śniegu oraz ulepionego bałwana.