Awaria na drodze

Awaria na drodze

(zdj. Moje Auto)

Co w pierwszej kolejności przychodzi Wam na myśl na hasło „Awaria na drodze”? Bo mi przebita opona i usterka silnika. W każdej z tych sytuacji – o ile to możliwe – trzeba jak najszybciej zjechać na pobocze i prawidłowo oznaczyć pojazd. Na początek włączamy światła awaryjne.

Zabezpieczenie miejsca awarii na drodze

Elementem, który bezsprzecznie przyda się w każdej sytuacji na drodze jest kamizelka odblaskowa. A nawet – i nie będzie to nadgorliwość – zestaw kamizelek, dla każdego pasażera. Oczywiście sami najlepiej wiemy, ile osób najczęściej podróżuje z nami w samochodzie i nie musi to być komplet dla pięciu czy siedmiu miejsc. Generalnie przyjmuję założenie, że kierowca wychodząc z pojazdu, bez względu na porę dnia, zakłada kamizelkę. Dlatego warto ją mieć pod ręką, u mnie leży zapakowana w folię ochronną w kieszeni drzwi.

Jeśli jest to awaria na drodze o dużym natężeniu ruchu, poprośmy również pasażerów o opuszczenie samochodu i poczekaniu na poboczu. Takie postępowanie na ekspresówce czy autostradzie jest już obowiązkowe.

Drugim elementem – który należy do obowiązkowego wyposażenia samochodu – jest trójkąt ostrzegawczy. Podobnie jak kamizelka odblaskowa musi być wykonany z dobrej jakości materiału, inaczej nie spełni swojej roli na drodze. I tutaj ta sama zasada – trójkąt powinien być umieszczony w łatwo dostępnym miejscu. Niektórzy producenci samochodów od razu projektują dla niego schowek, czasem musimy sami o to zadbać. Wówczas optymalnym rozwiązaniem będzie organizer, który wożę w bagażniku.

Kamizelka i trójkąt

(zdj. Moje Auto)

Bardzo ważne dla naszego i innych bezpieczeństwa jest miejsce ustawienia trójkąta. Odległość od naszego samochodu zależy od kategorii drogi, co warto zapamiętać. W mieście – na obszarze zabudowanym – umieszczamy go na pojeździe co najmniej na wysokości 1 metra bądź ustawiamy kilka kroków za nim. Poza terem zabudowanym jest to 30-50 metrów, dla własnego bezpieczeństwa wolę górną granicę. Bo im wyższa prędkość, tym krótszy czas na reakcję pozostałych kierowców, co uwzględniają przepisy odnoszące się do dróg szybkiego ruchu. Na nich ustawiamy trójkąt 100 metrów za pojazdem.

W sumie tych reguł do zapamiętania jest niewiele, w sukurs przychodzą nam też producenci trójkątów umieszczając na opakowaniach krótką ściągawkę.

Wymiana koła na miejscu lub holowanie

Dopiero teraz możemy przystąpić do działania. W przypadku przebitej opony wiemy co zrobić, a czy z powodzeniem to inna sprawa. Dlatego zachęcam do systematycznego przeglądu stanu koła zapasowego czy dojazdowego, bądź zestawu naprawczego. Do tego lewarek i klucz do odkręcenia śrub (ostatnio czekając na sezonową wymianę opon byłem świadkiem sytuacji, w której kierowca nie mógł znaleźć nakładki na śrubę zabezpieczającą przed kradzieżą koła). We wspomnianym już organizerze mam jeszcze parę rękawiczek ochronnych i latarkę tzw. czołówkę. To w takich sytuacjach bardzo, ale to bardzo przydatny gadżet w moim aucie.

Organizer samochodowy

(zdj. Moje Auto)

Awaria silnika, czy innego podzespołu, jest praktycznie nie do usunięcia na drodze. Wówczas musimy albo wezwać pomoc drogową (na autostradzie to obowiązek), albo poprosić innego kierowcę o holowanie. W obu sytuacjach niezbędny będzie telefon. Działający, dlatego nie zapominajmy o wożeniu ze sobą kabla czy ładowarki do gniazda 12V.

Pomoc drogowa poradzi sobie z zabraniem samochodu. W przypadku holowania we własnym zakresie wszystko zależy od – jak zwykle – naszego przewidywania i przygotowania. Kiedyś producenci samochodów umieszczali pod zderzakami odpowiednie haki do zaczepów linek holowniczych, dziś stosowane jest wkręcane oczko, bez którego sobie nie poradzimy. Sprawdźmy więc, gdzie się znajduje, u mnie w zestawie narzędzi do wymiany koła.

Linka holownicza z hakiem

(zdj. Moje Auto)

Wspomniana linka holownicza również powinna znajdować się w bagażniku naszego samochodu. Z doświadczenia wiem, że musi być bardzo wytrzymała, bo nie ma nic gorszego od jej zerwania podczas jazdy. Dlatego w takim zestawie połączonych pojazdów, pierwszy kierowca nie może gwałtownie ruszać, ani hamować! Długość linki holowniczej wynosi od 4 do 6 metrów.

Podczas holowania należy też przestrzegać podstawowych zasad. Po pierwsze pojazd, który będzie ciągnął nie może być mniejszy (masą) od popsutego samochodu! Po drugie musi w nim działać układ hamulcowy. Po trzecie umieszczamy na jego tyle trójkąt ostrzegawczy. Na terenie zabudowanym staramy się nie przekraczać 30 km/h, poza 60 km/h. Przed holowaniem warto ustalić sposób komunikacji, czy to światłami czy sygnałem dźwiękowym, a w trakcie cały czas utrzymywać kontakt wzrokowy.

A najlepiej, aby nigdy nie doszło do takiej sytuacji czego Wam i sobie życzę. Szerokiej drogi!