Jak cię widzą…

Preparaty do mycia felg

(zdj Moje Auto)

Ponoć ocenę człowieka zaczyna się od spojrzenia na buty. Gdybyśmy chcieli przenieść to na samochód, były to koła. Jeśli więc opony z bieżnikiem będą analogią podeszwy, to cały efekt wizualny spoczywa na felgach. Te mogą być wykonane z różnych odlewów i wzorów, bądź zastąpione plastikowymi kołpakami. Niemniej przez pryzmat ich czystości możemy być postrzegani my sami. Kto podziela moje zdanie?

Kompletujemy zestaw do mycia felg

 Najpopularniejszym typem felg samochodowych są te wykonane ze stali. Drugie w kolejności odlane są ze stopów aluminium. Z praktycznych względów używam obu – stalowych do kompletu opon zimowych, lekkich alufelg do letnich. Obie zostały odpowiednio zabezpieczone przed wpływem warunków atmosferycznych w jakich są użytkowane. Myciu i czyszczeniu felg stalowych poświęcony był jeden z wiosennych wpisów. Dlatego dziś zajmiemy się obręczami z aluminium.

O ile w zimie naszym wrogiem była sól używana do posypywania dróg oraz błoto pośniegowe, to teraz mierzymy się przede wszystkim z pyłem pochodzącym z klocków hamulcowych oraz drobinami roztopionego asfaltu. Oba czynniki nie tylko psują wygląd estetyczny, ale na dłuższą metę mogą trwale uszkodzić lakierowaną powierzchnię.

Zacznijmy od doboru płynu do mycia felg. Oferta tych produktów na rynku jest bardzo szeroka i trudno jednoznacznie wskazać najlepszy. Efektywny w szybkim działaniu może być zarówno ten najtańszy, jak i najdroższy. No właśnie, skuteczny, ale czy bezpieczny w działaniu? Nie jest przecież tajemnicą, że mamy do czynienia z silną chemią. Ważne jest więc i bezpieczeństwo – zarówno nasze (w pierwszej kolejności zakładamy rękawiczki), jak i powierzchni czyszczonych alufelg (które przecież do tanich nie należą). Dlatego warto poszukać na etykietach informacji o składzie, przyznanych certyfikatach i zaleceniach.

Mycie felg

(zdj. Moje Auto)

Nie pozostaję przy jednym produkcie. Wiadomo, czasem są zabrudzenia łatwe do usunięcia, a innym razem potrzeba silniejszego środka. Co 3-4 mycia używam preparatu dającego tzw. efekt krwawiącej felgi. Kto nie zna, niech po prostu spróbuje.

Preparat krwawiąca felga

(zdj. Moje Auto)

Kolejnym moim kryterium jest opakowanie, a raczej sposób nakładania preparatu. Zdecydowanie sięgam po wielokrotnie sprawdzony atomizer – jest poręczniejszy w użyciu, a także bardziej wydajny i precyzyjny w dozowaniu. Do kompletu brakuje jeszcze bardzo miękkiej szczoteczki lub gąbki oraz ściereczek, chociażby tych z mikrofibry. Być może przyda się też niewielki, ale z długim włosiem pędzelek. Pomocny będzie przy czyszczeniu zakamarków gniazd, jak i samych śrub mocujących.

Gdzie i jak czyścić felgi?

Niemal w każdym programie myjni automatycznej jest etap mycia felg. Całą sprawę załatwią za nas obrotowe szczotki podłączone do zasobników z szamponem samochodowym. Teoretycznie powinno to wystarczyć, ja jednak przed wjechaniem na stanowisko wolę nałożyć na felgi wspomniany już preparat. A i tak po opuszczeniu myjni dokładnie oglądam moje auto. Założę się, że każdy z Was znajdzie w swoim samochodzie kilka miejsc ręcznych do poprawek. Jednym z nich będą felgi, a im bardziej mają efektowny wzór, tym więcej czeka nas pracy.

Alternatywą jest myjnia ręczna. Dla mnie jej największą zaletą jest możliwość precyzyjnego użycia silnego strumienia wody w każde załamanie felgi (nie przesadzajmy jednak z zaciskiem hamulców). Po wstępnym spłukaniu zabrudzeń drogowych nakładam wybrany przez siebie preparat. Do jego równomiernego rozprowadzenia przyda się wspomniana już szczotka lub gąbka oraz pędzelek. Zgodnie z zaleceniami producenta należy teraz odczekać parę minut, więc w tym czasie zajmuję się myciem nadwozia samochodu. Na koniec wystarczy wszystko dokładnie spłukać wodą.

Spłukiwanie felg

(zdj. Moje Auto)

Dodatkową zaletą korzystania z myjni automatycznej czy ręcznej jest zamknięty obieg, który zapobiega przedostaniu się do środowiska użytej przez nas chemii.W obu przypadkach na koniec czeka mnie ręczna polerka, przy której korzystam ze ściereczek z mikrofibry. Zapewne efekt naszej pracy odbije się na ich czystości.

Oczywiście wszystkie te czynności odnoszą się również do felg stalowych. Warto przy nich systematycznie zaglądać pod kołpaki, a przed myciem samochodu zdjąć je z obręczy kół. Niezależnie od wszystkiego warto dopełnić dzieła nabłyszczeniem boków (nigdy bieżnika) opon. Szczególnie teraz, w upalne dni, zabezpieczy to gumę przed działaniem promieni słońca. A jak samemu sobie radzić z ich nadmiarem? Zajrzyjcie do poprzedniego wpisu na blogu.

Preparaty do mycia felg:
https://www.moje-auto.pl/produkty,440/preparat-do-czyszczenia-felg-red
https://www.moje-auto.pl/produkty,114/preparat-do-czyszczenia-felg-super-silny
https://www.moje-auto.pl/produkty,115/preparat-do-czyszczenia-felg-neutralny